Badania & Doradztwo » Obszary badawcze

Wyślij Wyślij | Wyślij Drukuj

Rozwój i transformacja

Koordynator:
Prof. Jacek Zaucha

Zespół:

  • Krystyna Gawlikowska-Hueckel
  • Tomasz Brodzicki
  • Alina Landowska

W kapitalizmie człowiek wykorzystuje człowieka. W komunizmie, na odwrót.

John Kenneth Galbright


Pierwszorzędnym celem polityki gospodarczej państwa powinno być stworzenie optymalnych warunków gwarantujących osiągnięcie relatywnie wysokiego i stabilnego tempa wzrostu gospodarczego. Często podkreśla się również, że przysłowiowe owoce wzrostu powinny być sprawiedliwe dzielone. Tylko w tym przypadku możliwym stanie się trwałe podnoszenie poziomu rozwoju państwa przekładające się na poziom życia jego mieszkańców.


Należy w tym miejscu zadać fundamentalne pytania: Co determinuje poziom rozwoju gospodarczego państw? Jakie procesy doprowadziły do obserwowanego współcześnie bogactwa pewnych narodów i skrajnego ubóstwa innych? Dlaczego niektóre państwa doznały cudu gospodarczego a inne – wręcz przeciwne – klęski rozwojowej? Czy polityka gospodarcza państwa może realnie wpływać na tempo jego tempo rozwoju?


Literatura przedmiotu wskazuje jednoznacznie, że wzrost gospodarczy jest wypadkową wielu powiązanych z sobą płytkich i głębokich determinant. Do głębokich determinant Rodrik (2003) zalicza leżące poza obszarem naszego oddziaływania geograficzne uwarunkowania rozwoju oraz ten a które możemy częściowo wpływać: uwarunkowania instytucjonalne oraz poziom otwartości gospodarki. Polityka gospodarcza państwa może w dużo większym stopniu lecz nadal w sposób wysoce niedoskonały oddziaływać wyłącznie na płytkie determinanty wzrostu związane z tempem akumulacji czynników produkcji (kapitał fizyczny, kapitał ludzki itd.) oraz poziom rozwoju technologicznego. Jaka w tym kontekście powinna być optymalna strategia rozwoju Polski?


Przeszło 20 lat temu kraje Europy Środkowej i Wschodniej weszły na ścieżkę transformacji od skrajanie nieefektywnej gospodarki centralnie planowanej do funkcjonującej gospodarki wolnorynkowej. Transformacja okazała się niewątpliwym sukcesem nie pozbawionym jednak licznych bolączek. Czy wybór modelu polskiej transformacji był jednak optymalny? Jakie wnioski dla innych można wyciągnąć z polskiego modelu transformacji? Czy w końcu transformacja już się zakończyła? Wydaje się, że jest to błędnie postawione pytanie. Ze względu na dynamiczny charakter procesów gospodarczych transformacja jest jej permanentną cechą. Transformacja nigdy się nie kończy.


Współczesny model rozwojowy Polski jest w dużym stopniu oparty na prostym nadrabianiu zaległości rozwojowych – korzystamy ze swojego łatwego do uzyskania bonusu doganiania, poprawy bazy dla rozwoju np. poprzez nadrabianie zaległości infrastrukturalnych czy budowę solidnych i zdrowych instytucji. Wraz z upływem czasu model ten będzie co raz mniej skuteczny – kluczem do dalszego rozwoju będzie poprawa efektywności funkcjonowania poszczególnych rynków oraz przejście na innowacyjny paradygmat rozwoju – z czasem również konkurowanie na granicy możliwości technologicznych świata a nie tylko ograniczanie się do absorpcji rozwiązań technologicznych.


Członkostwo w Unii Europejskiej niewątpliwie dało nam historyczną szansę na nadrobienie historycznych zaległości. Tylko od nas zależy w jakim stopniu tą szansę wykorzystamy. Co więcej mamy również po raz pierwszy realną możliwość kształtowania celów samej Unii Europejskiej – jej wizji rozwoju. Jakiej UE chcemy? Wdrażanie w życie strategii lizbońskiej okazało się w dużym stopniu porażką okazując w całej okazałości wewnętrzne słabości Unii. Jakie szanse i zagrożenia dla Polski niesie z sobą nowa strategia Europa 2020? Czy Unia wyposażona w zapisy Traktatu Lizbońskiego jest skazana w tym kontekście na sukces?